Szukam dziewczyny, kurs – pierwsze wrażenie

Mamy pierwsze bardzo miłe zaskoczenie, właśnie dziś mamy trzeci dzień po oficjalnej premierze kursu „Szukam dziewczyny” i właśnie wczoraj pojawił się pierwszy mail z opinią od jednego z uczestników, który mówi: szukam partnerki.

Grzesiek postanowił podzielić się swoim zdaniem na temat kursu. Już od jakiegoś czasu korespondował z nami powtarzając „szukam partnerki”, więc kiedy tylko pojawiła się przedsprzedaż kursu zarezerwował swoją kopię. Dziś możemy zapoznać się z jego opinią na temat tego, co dotychczas przeczytał, treść listu przytaczamy poniżej, za zgodą autora oczywiście 😉

Grzesiek – student, który otwarcie mówi: Szukam partnerki, fajnej

szukam partnerki - kurs

 

„Hej, witajcie 🙂

Właśnie niedawno otrzymałem pierwsze dwie lekcje kursu „Szukam Dziewczyny” i postanowiłem napisać swoją opinię na ten temat.

Przyznam, że nie oczekiwałem takiej ilości informacji, zresztą dość dla mnie nowych. Trochę się może zagmatwałem, ale zacznę od początku… Jestem sobie studentem, jak wiecie i szukam partnerki, takiej naprawdę fajnej, ale jako, że na uczelni dziewczyn niewiele, a i ja jakoś specjalnie nie potrafiłem się za to szukanie dobrze zabrać, więc marnie mi to szło. I na razie nadal idzie marnie, ale to dopiero dwie lekcje i nawet nie zdążyłem ich dobrze przerobić.

Dobrze, teraz mogę pisać o kursie 🙂 Więc dostałem pierwsze dwie lekcje, nie oczekiwałem takiego obrotu sprawy… Spodziewałem się po trosze pustych frazesów, ale chociaż zaledwie przedwczoraj zaczął się kurs już bardzo dużo się o sobie dowiedziałem. Naprawdę doskonale dobieracie treści, jakie zamieszczacie. Nie na darmo nazywacie się Zakochajmy Polskę.

Z niecierpliwością oczekuję na kolejne informacje. Chciałbym móc przyśpieszyć czas, żebym mógł już w tej chwili zacząć czytać kolejną lekcję. Ciekaw jestem czego będzie dotyczyła. Może drobna podpowiedź? 😉

Muszę przyznać, nawet przed sobą, że kurs jest niezwykle motywujący do działania. Nie wiem czego do końca oczekiwałem, na co się nastawiałem – może, że będzie nudny?

Więcej moich przemyśleń…

Myślę, że doskonale trafiłem załapując się na przedsprzedaż, teraz cena wzrosła dwukrotnie. Co prawda wciąż jeszcze jest połową ostatecznej ceny ale to już ostatni miesiąc promocji. Na szczęście mój portfel już nie musi się o to martwić. Dzięki Wam za to. (A jako, że szukam partnerki to oszczędności na pewno dobrze wykorzystam 😉 )

Szczerze, gdybym wcześniej wiedział, że taka użyteczna wiedza istnieje chętnie już dawno bym skorzystał, ale sądziłem, że nie ma nic czego nie wiem… Wstyd przyznać, nawet przed sobą, że byłem głupi wmawiając sobie takie rzeczy… Gdyby nie to głupie podejście może już wcześniej znalazł bym dokładnie taką dziewczynę, jaka mi się podoba i nie musiał bym pisać, że szukam partnerki. Swoją drogą nie wiem jeszcze co myśleć o wymaganiach, a może mam za wysokie? Może jednak opuścić barierkę? Będzie o tym w kursie?… Pewnie będzie (Pomożecie? pls…) Nie wierzę, że to piszę, ale chciałbym, żebym mógł przeczytać cały kurs na raz.

Myślę też nad szkoleniem na żywo, trzy dni zabawy i ćwiczeń pośród samych singli i singielek to musi być coś. Może jak jakieś pojawią się w najbliższej przyszłości to się wybiorę, zobaczymy 😉

Hej, pozdrawiam 🙂

Grzegorz, student Politechniki Warszawskiej, lat 25

PS. Jak się wam podoba, to możecie to opublikować, tylko może bez nazwiska, co?”

W pierwszej kolejności, podziękowania

Bardzo nam miło, że piszesz do nas tak szybko i z takim przekazem. Tak jak wspomniałem na początku, Twoja wiadomość była prawdziwie miłym zaskoczeniem, byliśmy przygotowani na to, że będą się pojawiać opinie uczestników, jednak myślę, że w imieniu wszystkich członków zespołu mogę powiedzieć, że nikt nie spodziewał się opinii trzeciego dnia kursu.

Pragnę też pogratulować odwagi Grzegorzu, nie każdy zdecydował by się tak otwarcie powiedzieć wobec całego świata: „tak, szukam partnerki”. Myślę, że wymagało to prawdziwej odwagi. Gratuluję Ci hartu ducha jakim się wykazałeś pozwalając na publikację, jak by nie patrzeć, twojej prywatnej konwersacji z nami.

Mam też dla Ciebie dobre wieści, po naradzie z kolegami i koleżankami z zespołu zdecydowaliśmy, że…
… odpowiemy na twoje pytania. (Spodziewałeś się kursu w całości jednego dnia? Niestety, odpada 😉 )

Odpowiedzi na pytania

Grzesiu, zadałeś nam w treści swojego listu kilka pytań, przytoczę je poniżej i w jak najbardziej wyczerpujący sposób postaram się udzielić na nie odpowiedzi, oczywiście tak, żeby nie zepsuć Ci zabawy z udziału w kursie, w końcu spoilery są dobre tylko w autach, nie? 😉

Chciałbym móc przyśpieszyć czas, żebym mógł już w tej chwili zacząć czytać kolejną lekcję. Ciekaw jestem czego będzie dotyczyła. Może drobna podpowiedź? 😉

Jako, że odpowiadamy Ci z jednodniowym opóźnieniem zapewne znasz już lekcję trzecią, ale za to mogę uchylić rąbka tajemnicy i powiedzieć, że tematem lekcji czwartej są blokujące nas przekonania i rozwiązania na nie. Natomiast żeby nie zepsuć Ci zabawy, powiem tylko tyle, że w lekcji czwartej zapoznasz się z tym co za co odpowiada i co to ma wspólnego z Twoim niezmiennym dotychczas hasłem: „szukam partnerki, takiej naprawdę fajnej” Ciekawy? Niestety musisz poczekać do jutra.

Nie wiem czego do końca oczekiwałem, na co się nastawiałem – może, że będzie nudny?

Mój drogi my też nie wiemy 😉 Miło nam będzie jeśli dasz nam znać czy coś wymyśliłeś 😉

Swoją drogą nie wiem jeszcze co myśleć o wymaganiach, a może mam za wysokie? Może jednak opuścić barierkę?

Grzesiu, pozwól, że napiszę Ci jedną ważną rzecz. Do czasu kiedy Twoja idealna partnerka jest w 100% możliwa do zaistnienia w rzeczywistości (np. nie ma kocich uszu, anielskich skrzydeł, czy żywego ogona [choć patrząc na postęp medycyny, kto wie…]), to Twoje wymagania są ok. Tak – punk-rockowa dziewczyna pokryta w 90% tatuażami jest ok, tak – skromna dziewczyna, która za dnia jest molem książkowym, ale w nocy… sam wiesz, jest możliwa. Pozostaje tylko taką znaleźć. O tym w dalszej części kursu, czekaj cierpliwie, a już wkrótce nie będziesz mówił: „szukam partnerki”, tylko „to było prostsze niż myślałem”.

Pomożecie?

POMOŻEMY!!! Bo jak nie my, to kto?! 😉

„(…) tylko może bez nazwiska, co?

Jasne!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: