KŁÓTNIA… a co zrobić, żeby się nie kłócić?

Kłótnia – czy istnieje sposób by jej uniknąć? TAK!

Kłótnia - jak uniknąć kłótniWszystkie dni życia, które jeszcze są przed Tobą, mogą być albo wspaniałym czasem pełnym zabawy, miłości, uśmiechów albo świetną okazją do zaogniania konfliktów i niszczenia relacji. Kłótnia nie jest niczym, co wnosi coś w związek. Oczywiście – wiele osób powie, że kłótnie są potrzebne, że „oczyszczają atmosferę” lub „po kłótni można się miło godzić. Cóż, spójrzmy prawdzie w oczy – to są tylko usprawiedliwienia, nie mające żadnego uzasadnienia w rzeczywistości, a stosowane są zazwyczaj przez osoby, które nie radzą sobie z nerwami i często się kłócą. Zamiast popracować nad sobą, łatwiej przecież znaleźć sobie bardzo eleganckie i wymowne usprawiedliwienie.

Dlatego, aby nie szukać tanich wymówek, chciałbym zdradzić Ci jedną z moich sekretnych metod, która po prostu, przy odrobinie wysiłku, działa.

Skuteczna technika UNIKANIA KŁÓTNI…

Sposób, który Ci przedstawię dotyczy właściwie każdej bliższej relacji: związek, rodzina, rodzeństwo, małżeństwo, a nawet relacje biznesowe czy koleżeńskie.

Niestety nie istnieje ani taka technika, ani taka kłótnia, by sposoby działały od razu. Aby ten zadziałał w Twoim życiu na stałe – wymaga ćwiczeń i silnej woli – jednak gdy uda Ci się go opanować – być może już nigdy więcej się nie pokłócisz… A jeśli nauczysz tego sposobu osobę, na której Ci zależy, z pewnością ona już więcej nie pokłóci się z Tobą. Brzmi interesująco prawda?

 

Denerwujesz się na kogoś. Być może nawet masz powód (tzn. tak tylko myślisz, że masz powód). Wzrasta poziom zdenerwowania, frustracji, napięcie rośnie do granic możliwości. W pewnym momencie narastające ciśnienie powoduje wybuch: emocji, nerwów, niepotrzebnych słów, czasem nawet agresji. To KŁÓTNIA. Jest jak wojna – używa różnych środków i broni, a czasem nawet podstępów, by osiągnąć swój cel – najczęściej osiągnięcie racji przez którąś ze stron sporu. Czy rzeczywiście? Realia mówią coś zupełnie innego. Czas po kłótni przypomina pole walki po bitwie. Następuje spustoszenie, ból, cierpienie i najczęściej żadna ze stron nie czuje się tą wygraną.

Najlepszym i najskuteczniejszym sposobem byłoby zablokowanie narastania negatywnych emocji już na samym początku. Jednak jest to niezwykle trudne, wymagające dalekosiężnego myślenia i sztuki przewidywania. Warto poćwiczyć i tę formę. Ale na początek coś łatwiejszego.

Zbliża się kłótnia…

Co zrobić gdy emocje już narosły i jesteśmy na granicy wytrzymałości? PROSTE ćwiczenie pomoże Ci zapanować nad sytuacją:

– Wyobraź sobie w tym momencie (choć będzie ciężko, to chodzi o moment, gdy wzbiera złość), jak będą wyglądały Twoje relacje z tą drugą osobą następnego dnia (a może jeszcze i tego samego), za tydzień, za miesiąc. Wyobraź sobie to bardzo szczegółowo, i dokładnie w momencie, w którym wzbiera w Tobie chęć pokłócenia się. Tak, wiem, że to trudne. Mało tego, wiem, że wtedy masz ochotę na coś zupełnie przeciwnego (dobrze, ze nie masz pod ręką pirackiego topora).

Przykłady:

jeśli chcesz pokłócić się ze swoim mężem / żoną, partnerem/ką – wyobraź sobie, że wieczorem będziecie spać w jednym łóżku, że będziesz chciał/a by Cię przytulił/a, dał/a poczucie bezpieczeństwa, albo rozkoszne przyjemności,

jeśli chcesz pokłócić się z rodzicami – pomyśl, że w niedzielę będziesz u nich na obiedzie i chcesz, by atmosfera była sympatyczna,

jeśli chcesz pokłócić się z szefem – wyobraź sobie, że być może za miesiąc pójdziesz porozmawiać o podwyżce, itp., itd.

Kłótnia - zamiast niej przytul

Jeśli będziesz w stanie wyobrazić sobie takie wizualizacje, Twój poziom złości zacznie powoli opadać, niknąć, może nawet uśmiechniesz się do siebie na myśl o miłej przyszłości. Kto w końcu chciałby się pokłócić z osobą, z którą chce mieć miłe relacje już niebawem, prawda? A może nawet i do tej drugiej osoby również się uśmiechniesz w tym momencie – po co Ci w ta kłótnia, nie? Pamiętaj, że to, co się wydarzyło, co Cię zdenerwowało, miało miejsce w przeszłości i w żaden sposób tego już nie zmienisz. Możesz jednak zmienić swoje podejście i myślenie. Z przeszłości możesz już tylko wyciągnąć wnioski, potraktować jako lekcję, ale nie zmienisz jej.

Za to kłótnia może zmienić całą przyszłość, może zniszczyć Twoje relacje, a w skrajnym przypadku, może to być nawet koniec związku, czy znajomości z osobą, z którą chcesz się pokłócić. Gdy buzują w nas emocje, wrze ciśnienie, mamy “nerwa”, zupełnie nie myśli się o konsekwencjach, a one będą. Zawsze. Zatem zanim otworzysz usta by wypowiedzieć pierwsze ostre zdanie, zastanów się jak pięknie może wyglądać przyszłość, jeśli Twoje usta się nie otworzą, jeśli pojawi się na nich uśmiech, a w myślach powiesz sobie: “Dobra tam…”

Ćwicz i próbuj tej techniki, nawet jeśli za pierwszym czy drugim razem nie uda Ci się i emocje wezmą górę. Może dopiero za dwudziestym razem uda Ci się pierwszy raz opanować, ale całe życie przed Tobą – więc warto.

 

PAMIĘTAJ również:

W czasie wzburzenia emocjonalnego nie jesteś w stanie podjąć żadnej prawidłowej decyzji. Dlatego też wiele konfliktów kończy się nieodzywaniem bądź unikaniem kontaktów nawet przez lata, ponieważ pewne słowa czy czyny miały miejsce w czasie kłótni.

Prawidłowe decyzje zapadają tylko i wyłącznie w fazie spokoju z intencją miłości i radości, z chęcią czynienia dobra. Te będą słuszne i będą pozwalały odczuć Twojemu otoczeniu dobro płynące od Ciebie.

 

Dlaczego warto nauczyć się tej techniki?

  1. Poprawią się Twoje stosunki z partnerem/ką, bliskimi, biznesowe i koleżeńskie,
  2. Wzmocni się Twoje opanowanie i kontrola emocji,
  3. Będziesz częściej się uśmiechać,
  4. Mniej stresu, zmartwień, więcej szczęścia i radości z życia.
  5. Świetny trening przed poważnymi negocjacjami.
  6. Nie mówisz ludziom przykrych rzeczy, które poza kłótnią nie byłyby nigdy powiedziane.
  7. Mniej stresów – dłuższe życie.

A więc do następnej kłótni, która to kłótnia… może się już nie pojawi…

PS. A jak jest u Ciebie z kłóceniem się? Może kłótnia u Ciebie już nie występuje? A może masz inne sposoby, by sobie z nią radzić? Podziel się w komentarzu. Dzięki.

 

Jak rozkochać w sobie chłopaka? Mężczyznę? SPRAWDŹ TUTAJ.

 

Pozdrawiam

Adam Jakubiak

trener motywacyjny, dating coach, autor poradników, szkoleń i kursów dla singli.
www.TrenerMotywacyjny.pl

 

 Przez żołądek do serca – poznaj COOKING VAN – Podróże Kulinarne!

2 thoughts on “KŁÓTNIA… a co zrobić, żeby się nie kłócić?

  • Bardzo interesująco to opisałeś. Jak mowie ludziom, ze po 12 latach małżeństwa nigdy się nie pokłóciliśmy to się pukają w głowę, a to jest prawda. Ja po prostu w momentach spornych pamiętam, ze to tylko moment, a ta druga osoba, która mnie akurat czymś denerwuje jest ciągle osoba ktora kocham.
    Nie pozwalam sobie na zle emocje, na krzyk, a juz na pewno nie na slowa, ktore moga ranic. Ludzie nie mysla o tym, ze slowa maja ogromna moc i rzucane w klotni tak naprawde buduja mur, ktory ich dzieli.
    Jesli sie „kloce” to mowie bardzo spokojnie wazac uwaznie kazde slowo. I tak jak w zartach potrafie powiedziec mojemu mezowi „ty wredna malpo” tak w momencie konfliktu mowie „kochanie”, „skarbie”.
    Pamietam jak w moim poprzednim malzenstwie owczesny wtedy maz powiedzial „nie ma teraz zadnego kochanie!!” na co ja spokojnie odpowiedzialam „owszem moge Cie nazwac skurwysynem, ale jesli to zrobie to juz nigdy nie powiem kochanie”.
    Zupelnie go zamurowalo.
    W dniu kiedy sie rozstalismy juz tak na zawsze powiedzial „zawsze bede cie podziwial za sile woli, za to, ze nigdy nie dalas sie poniesc emocja i nigdy nie uzylas slowa, ktore mogloby stac miedzy nami”
    No wlasnie, szkoda tylko, ze nie chcial sie tego ode mnie nauczyc…
    Coz bylo minelo, obecny maz ma swoje negatywne doswiadcznia z poprzedniego zwiazku i oboje nie chcemy ich powtarzac.
    Rozmawialismy na te tematy wiele dlugich godzin jeszcze przed zawarciem malzenstwa.
    W innych relacjach zauwazylam, ze jak ktos ulega emocjom i podnosi glos to ja zaczynam mowic coraz ciszej, az dochodze do szeptu i co ciekawe, ta druga osoba przestaje krzyczec.
    Chyba glownie dlatego, ze jak krzyczy to nie slyszy tego co ja mowie, a wiec to tez dziala.

    • Dziękuję za Twoje świadectwo, tak szczere i odważne. To, co piszesz dowodzi, że naprawdę można, gdy się tylko chce. I oby więcej takich wyjątkowych ludzi.
      Na końcu przedstawiłaś też bardzo ciekawy sposób na szybsze wyjście z kłótni, gdy ta jednak się zaczęła – Kochani – warto stosować!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: